
Hadi, thank you for your visit ;-)
Hadi, dziękujemy Ci za odwiedziny ;-)
W środę 3 czerwca pożegnaliśmy już nie wolontariusza z Pakistanu, ale po prostu Hadiego - naszego przyjaciela, którego wszyscy bardzo polubiliśmy, gdyż okazał się przemiłym, komunikatywnym młodym człowiekiem z ogromnym poczuciem humoru, wiedzą i chęcią poznania naszej, jak sam określił „unikalnej polskiej kultury, gdzie wciąż pielęgnowane są dobre wschodnioeuropejskie wartości”.
Podczas wizyty Hadiego (za krótkiej, jak się okazało), nasi uczniowie mieli okazję poznać kulturę Pakistanu, jego krótką acz burzliwą historię oraz wykazać się swoją znajomością języka angielskiego. Poznali też podstawy języka urdu i nauczyli Hadiego kilku pożytecznych polskich słówek i wyrażeń. Na lekcjach nie zabrakło zabawnych sytuacji, o których długo będziemy pamiętać.
Hadi zwiedził Tarnów i okolice, ale najbardziej podobały mu się Ryglice ze swoją piękną przyrodą i miłymi, ciepłymi ludźmi. W przeciwieństwie do nas, Hadi był zachwycony polską niską temperaturą, deszczem i wiatrem, ponieważ w jego ojczystym kraju jest zawsze bardzo słonecznie i gorąco i na co dzień jest to bardzo uciążliwe. Nasze lasy były dla Hadiego jak dżungla, gdyż w Pakistanie roślinność znajduje się tylko w górach. Kontakt Hadiego z uczniami, ich przyjaciółmi i rodzinami pozwolił mu doświadczyć polskiej gościnności i poznać nasze zwyczaje i poglądy. Powiedział, że to właśnie u nas tak wiele się nauczył o Polsce i gdyby mógł to zostałby z nami o wiele dłużej.
Ogromną i miłą niespodziankę przygotowali mu uczniowie technikum żywienia kiedy zaprosili go na tradycyjne pakistańskie danie- pilaf. Hadi miał okazję spróbować czterech rodzajów pilaf, był zachwycony i smakowało mu bardziej niż w domu. Aby podtrzymać ideę wymiany międzykulturowej, deser składał się z polskiego sernika i szarlotki, a drugiego dnia degustacji pilaf na koniec podano mufinki marchewkowo - czekoladowe.
Nasi uczniowie bardzo zaprzyjaźnili się z Hadim i na pożegnanie wręczyli mu pamiątkową koszulkę ze swoimi podpisami i wałek do robienia ciasta, aby nie zapomniał o polskiej gościnności. Wszystkim było szczerze smutno, że Hadi musiał wyjechać, sam chciał zostać dłużej, ale ze względów formalnych nie było to niestety możliwe.
Mamy nadzieję, że Hadi do nas jeszcze wróci a dzięki mailom czy stronie FB będziemy z nim w stałym kontakcie.
Thank you so much Hadi!!!


